Sticky rice – domowe belriso

Coś dla fanów kupnego ryż belriso, tylko w wersji kokosowej. Przepis na sticky rice, pochodzi z azjatyckiej części świata. Jest to specjalna odmiana ryżu (bardziej klejącego się) gotowanego na mleku kokosowym razem z cukrem palmowym. Do tego w osobnym garnku przygotowuje się sos do polania, który właściwie jest podobny, bo zrobiony z mleka kokosowego i cukru palmowego. Całość jest aromatyczna i mocno kokosowa. Na zimno smakuje podobnie jak sklepowy belsriso. Chyba nawet lepiej.

Ryż kokosowy serwowany z soczystym mango
Ryż kokosowy serwowany z soczystym mango
Reklamy

Frank

sinatra12 grudnia minie 101 rocznica urodzin Franka Sinatry. Piosenkarza, aktora i producenta, którego utwory i filmy do dziś ujmują rzeszę fanów na całym świecie. Drugim obliczem Franka była z pewnością jego skłonność do kobiet. Może pochwalić się dorobkiem, aż 4-rech żon i niezliczonych tabunów kochanek. Ponoć jego sposobem uwodzenia kobiet, było zapraszanie wybranki do stolika i robieniem wrażenia pieniędzmi. Czytaj dalej

Obozy i kolonie

Jak byłam mała praktycznie co roku jeździłam na kolonie. Czasem nawet dwa razy w ciągu jednego lata. Były to zazwyczaj wypady organizowane nad morze, lub w góry. Raz chyba byłam tylko na Mazurach, nad jeziorem.

Na koloniach, jak to na koloniach – głównym punktem było wychodzenie na plaże nad morzem, albo wedrówki po górach. Czasem organizowano jakieś zawody sportowe, czy wypad do pobliskiej atrakcji turystycznej. Tyle. Wieczorami było albo ognisko, albo dyskoteka. I od 22 -giej cisza nocna.

Teraz jak przejrzałam oferte obozów i kolonii, to oczopląsu prawie dostałam. Mamy do wyboru kolonie tematyczne: Harrego Pottera, Star Warsów, Modelek, Fabryk Talentów, Lego itd. Praktycznie wszystkiego tego, czym sie dziecko interesuje. Obecnie można taką wykupić wycieczke. Do tego są wypady do Legolandu, Tropical Island w Berlinie czy Heide Parku w Hamburgu. Nie ma granic, nie ma paszportów, wystarczy sprawny autokar i wszedzie sie dojedzie. Oczywiście za odpowiednią opłatą. Jednak tragedii nie ma, już za około 1000 złotych można puścić dziecko na 10 dniowy obóz.

Rozstania i powroty

Coś nie udaje mi sie być regularną, jeśli chodzi o wpisy. Znów mineło kilka miesiecy, a ja nie wiem nawet kiedy. Życie goni jak szalone i nic nie można z tym zrobić. Patrząc tak z boku, to stwierdzam, że praca nad blogiem, to nie taka bułka z masłem, jak sie co poniektórym wydaje. Aby wpisy pojawiały sie regularnie, trzeba być sumiennym i w miare płodnym tekstowo.

Ja wracam z nową porcją energii i pomysłów, by dalej kontynuować rozwój mojego bloga. Po Majówce, naładowana promieniami słońca i optymizmu. A jeszcze troche i zacznie sie sezon urlopowy, kiedy to wszyscy, kolejno troche wypoczniemy.

Przesyłam pozytywne wibracje! Niech moc bedzie z Nami!

Enjoying the sun

Brzydkie buty

Mianem brzydkich butów zostały okrzyknięte kozaki typu emu czy ugg. Możemy je nosić do wszystkiego – zarówno latem, jak i zimą. Ja swoją parę kupiłam w zeszłym roku i od tego czasu się z nimi nie rozstaje, oczywiście w zimniejsze miesiące. Tak są brzydkie. Tak zniekształcają się. Ale są to najwygodniejsze kozaki, jakie nosiłam w swoim życiu. Są ciepłe i obszerne, przez co stopa ma duży komfort podczas ich noszenia. Trzeba o nie dbać, zresztą jak o wszystkie buty, ale osobiście nie zamieniłabym ich na żadne inne. Jeśli macie trochę grosza przy sobie to warto poczynić taką inwestycję.

tan-uggs-boots-with-bows-znkdqdsf

 

Błysk

Jakich używacie rozświetlaczy, przy robieniu makijażu? I w ogóle czy z nich korzystacie. Ja pamiętam, że swego czasu był istny szał wśród moich znajomych na tego typu kosmetyki, który objął i mnie swoimi ramionami. W przypływie zakupowego szaleństwa kupiłam zarówno High i Moon beam z Benefitu oraz dwie sztuki shimmer bricków z Bobbi Brown. Taak, kupa kasy utopionej, bo po paru razach i ogólnym zachwycie, moje rozświetlacze leżą na dnie kosmetyczki. Nie powiem, bo dają niezłe rozświetlenie na twarzy, ale szał na hollywoodzki glow już jednak miął. Z tych dwóch rodzajów jednak bardziej jestem przekonana do rozświetlaczy w kompakcie, niż tych w płynie. Ale to na pewno sprawa indywidualna. Moim zdaniem lepiej i delikatniej wygląda rozświetlacz w kamieniu, nałożony równomiernie pędzlem do makijażu.

Highlighters